Dorota Nowak

ginekolog

Popraw dane

O lekarzu

Jesteś tym lekarzem? Przejmij kontrolę nad profilem!

Gdzie przyjmuje

  • Kraków , woj. małopolskie
    ul. os. Centrum B 2/4
    tel. (012) 642 17 23
    Pokaż na mapie
  • Kraków , woj. małopolskie
    ul. Os.Centrum D 9/2
    Pokaż na mapie

Zamknij

Statystyka opinii (2)

BARDZO DOBRY
50% 1 ocena (50%)
DOBRY
0% 0 ocen (0%)
NEUTRALNY
0% 0 ocen (0%)
SŁABY
0% 0 ocen (0%)
BARDZO SŁABY
50% 1 ocena (50%)

OPINIE O LEKARZU

DODAJ OPINIĘ

2 opinie

Twoja ocena: Bardzo słaba Słaba Neutralna Dobra Bardzo dobra

  • Uzasadnij swoją ocenę zgodnie z regulaminem. Adresy IP osób dodających opinie są logowane.

Odpowiadasz jako: Gość

  1. eva68.de

    Ocena: Bardzo dobra Bardzo dobra

    Wspaniala ciepla serdeczna kobieta znakomity fachowiec lekarz ktorego warto polecic z czystym sercem dzieki niej mam wspanialego zdrowego synka po prostu kobieta aniol kompetencja ,wiedza zaluje ze nie moge dalej byc jej pacjentka ale polecam innym cudownego cieplego lekarza pozdrawiam pania doktor cieplo i serdecznie

  2. Leve

    Ocena: Bardzo słaba Bardzo słaba

    Do prywatnego gabinetu (Osiedle Centrum D 9/2) pani dr Doroty Nowak trafiłam kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży (pierwszej) za namową mojej szwagierki, która swoją ciążę prowadziła właśnie u niej. Nie spodziewałam się więc zupełnie, że wizyta lekarska u tej pani będzie dla mnie tak traumatyczna. Po pierwsze, pomimo umówionej godziny, do gabinetu weszłam z niemal dwugodzinnym opóźnieniem, o czym pewnie bym nie wspomniała, gdyby był to jedyny minus tego spotkania. Po drugie, wywiad lekarski ze strony pani dr był bardzo okrojony (ten przeprowadzony przez lekarkę, u której finalnie prowadzę ciążę był skrajnie inny - dużo bardziej szczegółowy i merytoryczny, a tym samym dający mi zdecydowanie większe poczucie bezpieczeństwa). Po trzecie i właściwie zasadnicze, po kilku minutach rozmowy pani dr zrobiła mi USG, po którym stwierdziła krótko, że nie widzi zarodka, więc nic konkretnego nie może mi powiedzieć i poleciła, żebym przyszła na kolejne 'rozstrzygające' badanie do niej za tydzień. Pewnie nie byłoby w tym nic wielkiego, gdyby nie fakt, że był to już 7 tydzień ciąży, a życie prawie centymetrowego zarodka potwierdzone zostało jego widocznym tętnem na badaniu USG, 3 dni wcześniej w placówce publicznej. Ja nie pobiegłam do pani dr Nowak z powodu spóźnionej kilka dni miesiączki, ani nawet po pozytywnym wyniku testu ciążowego. Udałam się najpierw do ginekologa w placówce NFZ, który podejrzewając ciążę, skierował mnie na badanie USG właśnie w 7-mym tygodniu ciąży, kiedy jest już mozliwość jej potwierdzenia. Do pani dr Nowak poszłam więc już w potwierdzonej formalnie ciąży (okazałam jej wydruk z tego badania) po to, żeby zaczęła ją prowadzić. Tymczasem jedyne co pani dr wniosła podczas tej trwającej niewiele ponad 10 minut powierzchownej konsultacji lekarskiej to wprowadzenie mnie w totalny stan dezorientacji i niepokoju, 'kasując mnie' za to oczywiście odpowiednio. Z gabinetu wyszłam totalnie otępiała, a przez kolejnych kilka godzin płakałam, bo do głowy przychodziły mi tylko 2 rzeczy - albo podczas tych kilku dni między badaniem USG w NFZ a wizytą u pani dr Nowak poroniłam, albo w NFZ potwierdzono mi ciążę omyłkowo. Po południu odwiedziła mnie szwagierka, która mi panią dr Nowak poleciła - była zszokowana wynikiem mojej wizyty u niej i namówiła mnie do zweryfikowania informacji o ciąży u innego lekarza. Tym samym, wieczorem tego samego dnia znalazłam się w klinice ginekologicznej NFZ na Kopernika, w której zostałam bezpłatnie ponownie zbadana i w której uspokojono mnie widokiem mojego dziecka na ekranie monitora USG oraz dźwiękiem akcji jego serca (paradoksanie na przyjęcie czekałam krócej niż u pani dr Nowak). Wciąż nie pojmuję jak to możliwe, że doświadczony ginekolog położnik dopuścił się takiego niedopatrzenia i wykazał tak lekkim podejściem. Miałam myśli, żeby wrócić do pani dr i uświadomić ją jak bardzo mnie swoją powierzchownością skrzywdziła (za co absurdalnie jeszcze jej zapłaciłam), ale miałam dość stresu związanego z tą sytuacją i czułam ogromną niechęć do ponownego spotkania, dlatego odpuściłam. Dziś jestem w 5-tym miesiącu ciąży, a prowadzę ją z powodzeniem u lekarki pracującej na oddziale właśnie w klinice przy ul. Kopernika. Ta kobieta jest totalnym zaprzeczeniem moich wspomnień o pani dr Nowak, za sprawą której, pare ważnych i niepowtarzalnych chwil, które powinny być w moim życiu radosne, zamieniło się w cierpienie. Usług tej pani nigdy nikomu nie polecę.