Zgłoś nadużycie

  1. m m (Gość)

    Do Pani doktor zgłosiliśmy się z małym dzieckiem, u którego po pobycie w szpitalu zaczęła pojawiać się swędząca (zwłaszcza w nocy) wysypka. Pani doktor nie kazała małego nawet rozebrać, spojrzała tylko na przykłady. Stwierdziła, ze to alergia, mimo że mały nie jest alergikiem i oprócz pobytu w szpitalu nie miał wprowadzanych żadnych zmian. Zapisała maść sterydową i Fenistil. Wizyta 120 zł, leki prawie 80.
    Zadzwoniłam po tygodniu, ze objawy nie ustępują a wręcz się nasilają. Pani doktor zaleciła smarowanie jeszcze przez następny tydzień bo to na pewno alergia.
    Na szczęście trafiliśmy do dermatologa, który od razu rozpoznał świerzb . Teraz już wiem, że mały miał typowe dla tego objawy, nie rozumiem jak dermatolog mógł nie rozpoznać choroby, zwłaszcza, że od wejścia podkreślaliśmy, że pojawiła się po pobycie w szpitalu.
    Doktor Stajkowska jak dla mnie jest zupełnie nieprofesjonalna, chyba skupiła się na upiększaniu ludzi a nie ich leczeniu.
    Strata pieniędzy i nerwów. A najbardziej szkoda, że dziecko okropnie się męczyło i jeszcze bez sensu dostało sterydy.

Zgłoś nadużycie

Zgłaszasz jako: Gość