Wojciech Sobczyński

urolog

BARDZO SŁABY

Popraw dane

O lekarzu

Jesteś tym lekarzem? Przejmij kontrolę nad profilem!

Gdzie przyjmuje

Zamknij

Statystyka opinii (2)

BARDZO DOBRY
0% 0 ocen (0%)
DOBRY
0% 0 ocen (0%)
NEUTRALNY
0% 0 ocen (0%)
SŁABY
0% 0 ocen (0%)
BARDZO SŁABY
100% 2 oceny (100%)
21

OPINIE O LEKARZU

DODAJ OPINIĘ

2 opinie

Twoja ocena: Bardzo słaba Słaba Neutralna Dobra Bardzo dobra

  • Uzasadnij swoją ocenę zgodnie z regulaminem. Adresy IP osób dodających opinie są logowane.

Odpowiadasz jako: Gość

  1. ewaliv

    Ocena: Bardzo słaba Bardzo słaba

    Dr Sobczyński nie powinien być dopuszczony do pracy z ludźmi i zwierzętami, z żadnymi istotami żywymi. Gdybym chciała dać mu jakiś komplement powiedziałabym, że jest nietaktowny, niekompetentny i nieuprzejmy. Niestety nie będę taka miła gdyż ten człowiek (i znowu komplement) całkowicie rozminął się z powołaniem. Za każdym razem kiedy moja chora na raka siostra trafiała na oddział na Zawodziu Dr Sobczyński systematycznie ją gnębił odbierając chęć do walki o dalsze życie. Pierwszy raz spotkałam się z odmową pomocy i operacji w szpitalu choremu a potem systematycznym wypominaniu pacjentce że powinna juz nie żyć czy że nie powinno jej już być wśród żywych. Nie mam pojęcia jaki cel ów pseudolekarz miał w takim postępowaniu, ale skutecznie powodował depresję u mojej siostry skutkującą w odmowie dalszej walki. Ostrzegam przed tym pseudolekarzem!!! Mam nadzieję że będzie kiedyś rozliczony z takiego postępowania, jeśli nie na ziemi to u Najwyższego.

  2. ewaliv

    Ocena: Bardzo słaba Bardzo słaba

    Dr Sobczyński nie powinien być dopuszczony do pracy z ludźmi i zwierzętami, z żadnymi istotami żywymi. Gdybym chciała dać mu jakiś komplement powiedziałabym, że jest nietaktowny, niekompetentny i nieuprzejmy. Niestety nie będę taka miła gdyż ten człowiek (i znowu komplement) całkowicie rozminął się z powołaniem. Za każdym razem kiedy moja chora na raka siostra trafiała na oddział na Zawodziu Dr Sobczyński systematycznie ją gnębił odbierając chęć do walki o dalsze życie. Pierwszy raz spotkałam się z odmową pomocy i operacji w szpitalu choremu a potem systematycznym wypominaniu pacjentce że powinna juz nie żyć czy że nie powinno jej już być wśród żywych. Nie mam pojęcia jaki cel ów pseudolekarz miał w takim postępowaniu, ale skutecznie powodował depresję u mojej siostry skutkującą w odmowie dalszej walki. Ostrzegam przed tym pseudolekarzem!!! Mam nadzieję że będzie kiedyś rozliczony z takiego postępowania, jeśli nie na ziemi to u Najwyższego.